Poznajmy się bliżej

Wyglądając z lisiej nory…

…najpierw ciekawie obserwujemy, uważnie słuchamy, dajemy czas, by poczuć się swobodnie. Nie wchodzimy w interakcję na siłę – wolimy poczekać na prawdziwy uśmiech, ciepłe spojrzenie czy drobny gest. A kiedy już się pojawią, chcemy je uchwycić! Delikatnie, naturalnie, bez udawania. Bo właśnie te chwile – i takich siebie – lubimy najbardziej.

Łukasz to lis alfa w pełnej krasie – przemyka przez życie pewnie i zdecydowanie, co zobaczycie też w jego kadrach. W jednej chwili podbiega, żeby uchwycić Twój uśmiech, a w następnej nagle znika, żeby zrobić zdjęcie z drugiego końca lasu. Symetria to jego mała lisia obsesja, ale nie boi się łamać zasad. Kieruje się intuicją i atmosferą chwili – jego kadry są przemyślane, ale znajdziecie tam też dużą dozę psoty i figlarności – bo przecież fotografie mają bawić, wzruszać i zaskakiwać. Z nim żadna historia nie będzie nudna. Każdy moment jest pełen energii, sprytu i lisiego uroku.

Marlena w życiu woli skradać się cicho i obserwować, a w fotografii subtelnie i skutecznie poluje na wzruszające momenty, które nieśmiało (ale z jaką siłą!) wychodzą z cienia, gdy nikt nie patrzy – i gdy odcinamy się na moment od otaczającej nas rzeczywistości. Uwielbia uwieczniać delikatność, naturalne otoczenie i to, jak światło i cień potrafią malować nasze historie na wiele niesamowitych sposobów. To zdecydowanie artystyczna dusza z apetytem na kilka rzeczy naraz. Najpiękniejsza w fotografii jest dla niej możliwość ukazywania naszych osobistych, wewnętrznych światów – tego, co w nas pulsuje, co nas porusza i wzrusza.

Czy warto nam zaufać? My ufamy sobie najbardziej. Dlatego zdjęcia, które tutaj widzicie, zrobiliśmy sobie sami!